Rok 2014 rokiem drewnianego konia

W zeszłym roku skusiłam się i obejrzałam sobie wypowiedź wróżki i… dowiedziałam się, że miniony rok był rokiem węża. Nie zapamiętałam wszystkiego i nie sugerowałam się tym jakoś specjalnie, chodź nie ukrywam, że część przepowiedni się dla mnie sprawdziła. Najbardziej do serca wzięłam sobie to, że wąż jest cierpliwy, mądry i powściągliwy. I ćwiczyłam w sobie cierpliwość i powściągliwość. Jak mi się udało? Czytaj dalej

Małe podsumowanie

Pierwszy raz od dawna jestem zadowolona. Końcówka roku nastroiła mnie bardzo pozytywnie. Podsumowałam sobie 2013 (podobno rok węża, a więc i powściągliwości) i wreszcie wyszło na plus. Przede wszystkim zmieniłam pracę. Obawiałam się tego i zastanawiałam, czy robię dobrze. A teraz wiem, że to było bardzo dobre posunięcie. W nowej pracy podoba mi się i nie żałuję. Zapisałam się też na naukę języka skandynawskiego. Myślałam, że nic z tego nie wyjdzie, a póki co idzie mi dobrze. Tak mi się spodobało, że zastanawiam się nad jakimś licencjatem z filologii skandynawskiej. Ale zobaczymy, co nam z tego wyjdzie. Czytaj dalej