Wypaczone na cmentarzu

Mam takiego znajomego. Dobry as. Gdzie nie pójdzie to zarwie jakąś laskę. Do baru – barmanka i kilka innych dziewczynek. Do koleżanki – pięć innych koleżanek. Wieczór kawalerski kumpla – kolejne dziewuszki. Jak mu się to w książce telefonicznej mieści? Jakoś :P

Nawet na cmentarzu zapoznał laskę. Spodobała mu się jakaś, podszedł, zagadał i… się umówił. Spotkali się u niego i było podobno fajnie. Patrzcie, no. A potem okazało się, że laska ma faceta. Ale jak on to wykrył. Przyznam, że to było mistrzostwo. Zadzwonił do niej z innego numeru. Odebrała i… myślała, że gada z jakimś panem x. Sprawdził na twarzoksiążce i okazało się, że pan x to jej facet. Dobra laska – nie odróżnia swojego faceta od kolegi…

Talent do podrywu chłopak ma. Nie powiem, że nie. I do wypatrzenia na cmentarzu czegoś w swoim guście. Jedyne co ja wypatrzyłam to koleżanka z gimnazjum. Od niej trzymaliśmy się zawsze z daleka, bo była wredna i się nie myła. Ciuchów też nie prała. Raz nawet nasłała starsze koleżanki na mnie, żeby mi dupsko sprały. Ale pomyślałam sobie, że jestem już dorosła (hahaha!) i dojrzała (buahaha!), więc nie będę chować w skarpecie urazy za to co było połowę życia temu. I chciałam powiedzieć „cześć!”. I powiedziałam do siebie, bo udała że mnie nie widzi. A potem prychnęła… Chyba jest uczulona na znicze :P

Aaaa, widziałam jeszcze mężczyznę, który sobie zabrał z toi toi’a dwie rolki papieru toaletowego. Jakaś babcia krzyczy do niego „Panie, co pan, zostaw pan ten papier innym, jakby im się chciało!” a on do niej „Pani się nie wpierdalaj, jak żem już tu przyszedł, to se wezmę, bo w domu nie mam!”. Żadnych fajnych lasek, ani facetów nie widziałam…

Dzisiejszy poniedziałek nie był tak tragiczny jak myślałam. I nie wyleciałam z pracy wbrew mojej pesymistycznej wizji. Wizja była poparta niczym. Ale wykiełkowała i męczyła. Niepotrzebnie, co cieszy mnie bardzo. Idę spać. Z radości :)

29 myśli nt. „Wypaczone na cmentarzu”

  1. A to laska była trochę denna. Nie wiedzieć kto dzwoni? To nie widać numeru na wyświetlaczu? A na cmentarzu to niezła rewia mody jest:) Nie baw się w pesymistyczne wizje bo się jeszcze spełnia i będzie pozamiatane:( A tak w ogóle co tam na dalekiej północy słychać? Jakiś sztorm nad morzem? (sztormy są super) Jakieś wizje na przyszłość?

    1. Denna laska. Jesteś taki delikatny w doborze słów :P Normalni ludzi ubierają się na cmentarz ciepło i idą postawić kwiaty, znicze… A nienormalni ubierają się jak na wybieg mody i czekają, aż ich ktoś poderwie.
      Nad morzem wieje jak zawsze. Pada kilka razy dziennie. Nie byłoby zimno, gdyby nie wiatr… Sztormów z prawdziwego zdarzenia póki co brak. tych mniej spektakularnych chyba też. Bynajmniej media lokalne nie donoszą.
      Pozdro!!

      1. No dobra niech będzie lepiej i wyraz „denny” zastąpimy czymś innym. Może być np.: słabo rozgarnięta, niemądra bądź też (ten zwrot podoba mi się najbardziej) przypomina wieżowiec, w którym ostatnich pięter jeszcze nie umeblowano:):):) Teraz jest delikatniej?:)
        Pozdro.

  2. Nie rozumiem tego akapitu z dzwonieniem, możecie to wytłumaczyć… ? Jak doszła do tego, bo jakoś się pogubiłam… Ściślok ze mnie i coś mi tu logicznie nie gra?

    1. No właśnie ona nie doszła. Dzwonił do niej ten kolega, a ona myślała, że to jej facet. I nawet po głosie nie rozróżniła. PS. też jestem mgr inż. Blondyna:) Czyli jest nas dwie :P

    1. Skoro potrafisz po stylu odgadnąć wygląd, to może jeszcze grupę krwi? Myślę, że z tymi umiejętnościami powinnaś pracować w jakimś instytucie naukowo-badawczym! Pozdrawiam :)

  3. INŻ.Blondyno,zakładaj czasem biel.
    Poza tym,tacy faceci są otwarci na świat,nie pragną miłości,bo ona ich zniewala,a po co tak ma się stać.Dla zasady i podtrzymania ducha umawiają się z kobietami,które im pozwalają się uwieść,nikt zazwyczaj nie cierpi,bo z jakiego powodu itp.Laski pozwalają się uwieść i są przekonane o swojej niezależności,atrakcyjności,ogólnie o braku swojego udziału,więc jakby co,to się zmywają.
    I tak zostaje po staremu,facet ma wianuszek kobiet wokół,jest dowartościowany,przekonany o swoim (nie wiadomo czym)lata lecą,a on się nie starzeje,nie ma problemów,jak tylko ma co zjeść i gdzie spać itd.
    Nie nam sądzić o Jego wyborze:P:)))
    pozdrawiam blondynkę,ponieważ pozory mylą:)
    osobiście jestem farbowaną szatynką,a byłam brunetką,no i tu i ówdzie pojawiają się wśród moich czarnych włosów siwe:P
    Cóż brak melaniny pewnie.

  4. Zazdroszczę Twojemu koledze, ja nie zagaduję bo nic by to nie dało w moim przypadku :) Musi być przystojniak itd, bo sama gadka by nie zadziałała. Jestem tu po raz pierwszy, fajny blog będę częściej sprawdzał ;) Pozdrawiam

    1. Uroda to rzecz względna, mnie przykładowo zwykle najbardziej podobają się mężczyźni, przez moje znajome określani, jako brzydale! I mam na myśli mężczyzn, których nie znam, tylko ot tak, widuję gdzieś na ulicy. Ja mówię: „on mi się podoba!” one wrzeszczą, że okropny…

  5. Jak tu ciemno w Treści komentarza. Wracając do tekstu , ja już nie zwracam uwagi kto ,co i jak ludziska są poubierani. Zrobiłam tylko wielkie oczy gdy młodsze moje dziecię pokazało mi proboszcza tutejszej parafii, aż wstyd, a może nie? przyznać się, że nie jestem „czynną” katoliczką. Wreszcie zobaczyłam księdza od religii , Boże ten ma ponad 2metry wysokości. Teraz jestem ciekawa jaki będę miała awatar , chyba nie jędzy ? ;>

  6. Przyznam się, że po przeczytaniu tytułu Twojego bloga, przeraziłam się, że znowu trafiłam na jakieś wypociny gimnazjalisty… ehh… to cholerne „paczenie”. Po przeczytaniu postu nie żałuję jednak, że zostałam, choć chęć ucieczki była olbrzymia ;) Poszukiwanie „ciekawostek” na cmentarzu może rzeczywiście być mało owocne, dlatego tym bardziej gratuluję kolegi :)

    1. Hej! A to wypociny absolwentki studiów :) Cieszę się, że jednak miłe zaskoczenie. Paczenie weszło mi w krew, bo sama ma w domu paczacza (kota).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>