Co dajesz od siebie, to do Ciebie wraca

Zaczęłam się zastanawiać, ile zła i podłości na około mnie wynika z mojego zachowania. Ile ja z siebie daję, aby otrzymać coś dobrego? Łatwo było mi do tej pory powiedzieć, że jest tak, czy owak. Że ten zły, a tamten podły, to ja też. A może by tak wreszcie zacząć być w porządku z samą sobą i swoimi zasadami? Świat sam z siebie się nie zmieni. Jak ja będę lepsza, to pewnie też nie wywrze to większego wpływu na globalną całość. Ale może w moim małym świecie się poprawi? Może jednak coś pozytywnego co zrobię, wróci do mnie? Przecież nie jest istotne to, że wielu odpłaci złem. Istotne jest to, co dobre wróci do mnie. Chociaż to też nie do końca. Najważniejsze jest to, że nie będzie mnie gryzło, że zrobiłam coś niezgodnie ze sobą i swoim sumieniem.

Lubię się uśmiechać. I lubię, gdy inni się do mnie uśmiechają. Więc czas olać tych co krzywią ryje. Niech krzywią. I tak pokazują siebie. Ja mogę to olać. Czy mam się przejmować taką postawą innych? Raczej nie warto! Gdzieś po drodze zauważyłam, że zaczynam się zmieniać w kogoś, kim pogardzam z całego serca. Najwięcej dobrego, które do mnie przyszło, pochodziło jeszcze z czasów, kiedy byłam wyluzowana i lepsza dla otoczenia. Czy to, że zamiast bluzy z postaciami w kreskówki zakładam coś bardziej stonowanego ma znaczyć, że mam stać się jakąś wredną suką, która depcze wszystkich po drodze do celu? NIE. Od dwóch dni toczę walkę ze sobą, aby być lepszym człowiekiem.

Zaczynam od swojej pamiętliwości. A w dupę z tym moim rozpamiętywaniem z czym kto mi podpadł. No podpadł. I co, mam się mścić? Czy mam pisać skargę do piekarni, z której kierowca wyzwał mnie ostatnio od kurew, bo akurat postawiłam samochód przy rampie rozładunkowej? Nie, bo to częściowo mój błąd. A czy może mam złościć się w nieskończoność na byłą przyjaciółkę, która ukradła mi pamiętnik w gimnazjum? Przecież to było milion lat temu. Już nawet nie pamiętam o co dokładnie poszło. Są rzeczy, których się nie wybacza. Są tematy, którym mówi się stop. Ale zapalczywym pamiętliwcem nie ma co być, bo człowiek utopi się prędzej, czy później w szambie własnej zgryzoty.

Niecierpliwość. Też trzeba trochę wyluzować. Przykładowo dziś postanowiłam odpuścić pani piszącej tłumaczenie streszczenia mojej inżynierki. Po co ona ma zarywać dziś noc? Pomyśli sobie „co za natrętna menda”. Nie wyśpi się, cały jutrzejszy dzień będzie zmęczona. A ja dziś i tak już nic z tym nie zdziałam. Pomijam, że wyczerpana po całym dniu zrobi to gorzej niż jutro rano wypoczęta.

Czas odpuścić sobie i światu. Życie jest krótkie i trzeba je tak przeżyć, aby nie kleić buraka ze względu na wspomnienia, których się wstydzimy. Takich mam już i tak za dużą kolekcję. Czas zminimalizować liczbę nowych. Wszystko zależy ode mnie. Jak sobie pościelę, tak się wyśpię.

12 myśli nt. „Co dajesz od siebie, to do Ciebie wraca”

  1. Piekne przemyslenia i obraz siebie samej.Warto zyc w zgodzie z sama soba i czystym sumieniem.Czasem trudno tego dokonac,ale z czasem i przy dobrych checiach powinno sie udac.Studia techniczne pozbawiaja po czesci pewnej wrazliwosci,samooceny i doceniania piekna,ktore nas otacza.To swiat zero-jedynkowy.Swiat bez kolorow.Ja bylem bardzo zmeczony po stakich studiach i nawet filmow nie chcialo mi sie ogladac,bo znow trzeba bylo sie…meczyc sledzac jakis watek.”Zyj z calych sil i …usmiechaj sie do ludzi”….”Niech dobry Bog zawsze Cie …za reke trzyma ” ( Dzem.Do kolyski )

    1. Coś w tym jest w zero-jedynkowym patrzeniu na świat. Nagle albo coś jest albo nie. Nawet podejście do ludzi się zmienia. Filmy były dużo ciekawsze, gdy nie byłam w stanie powiedzieć dlaczego przy ostrym hamowaniu „leci się” w przód. Świat ma liczne odcienie szarości, a czerń i biel zdarza się bardzo bardzo rzadko. I to może męczyć psychikę. Bo nagle nie można wszystkiego podzielić, sklasyfikować uprościć i opisać równaniem.

  2. Myślę, że plan masz dobry. Również przyjęłam zasadę, że nie będę robiła niczego, co jest niezgodne z moimi przekonaniami czy uczuciami. Bo niby dlaczego? Dla świętego spokoju innych? Ja też muszę mieć święty spokój. Pozdrawiam

    1. Właśnie tak. Przede wszystkim samemu trzeba być spokojnym i względnie zadowolonym. Jak się człowiek w środku gotuje, to jak ma porozumiewać się z innymi i się nie nakręcać bez sensu?

      1. Aaa jeszcze jedno.Nie zadowoli się wszystkich, zawsze ktoś będzie z jakiś względów niezadowolony. Trudno, niech sobie będzie, takie życie :)))

  3. Wiesz, nie wiem, czy to gdzieś przeczytałam, czy usłyszałam, ale zapamiętałam taką frazę: Nigdy nie oczekuj od innych tego, czego sam nie dajesz. I coś w tym jest. A tytuł bloga możesz zmodyfikować: co dajesz, wraca do Ciebie podwójnie! – zwłaszcza dobro. Wiesz, zawsze jest czas na zmiany i trzeba zaczynać od siebie. To dotyczy nie tylko Ciebie, ale i każdego z nas. Pozdrawiam

    1. Znam tę prawdę. I kiedyś ją stosowałam. A teraz do niej wracam. Może to głupie, ale wszystko zaczęło się od serialu Julia na TVN. Tytułowej bohaterce dobrze się wiedzie (w ogólnym rozrachunku) właśnie, dlatego że jest dobra i sympatyczna. I zadałam sobie pytanie „dlaczego już taka nie jesteś? kiedyś byłaś”. Pozdrawiam serdecznie również!!

  4. Ostatnio mijam coraz więcej zabieganych ludzi. Albo są tak zmęczeni, że mają spuszczone głowy, albo są odcięci od reszty świata słuchawkami z głośną muzyką… Pomyślałem, że sam zacznę się uśmiechać do tych smutasów, próbuję już z tydzień, na razie mi to średnio wychodzi (nie umiem się uśmiechać i mam depreche ;) Ale też nie oczekuję niczego od innych – zaczynam pozytywne zmiany od siebie!PS Jaki kierunek studiujesz? Ja bronię inżynierkę z budownictwa w lipcu :O

    1. Budownictwo… moje kiedyś ciche marzenie. Teraz raczej już nie będzie mi potrzebne. Sorki, ale powiem jak się obronię, z czego. Na razie to moja słodka tajemnica. Podpowiem, że kierunek zaczyna się na literę M.A co do ludzi ze słuchawkami… Jak idę ulicą hałas i natłok dźwięków, bodźców jest tak duży, że muszę się odizolować słuchawkami. Ale nie mam na myśli ludzi. Tylko chaos miejskiego życia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>